poniedziałek, 11 sierpnia 2014

234. Dla pań

Dziecię moje młodsze ustawowo w tym roku do szkoły się wybiera. Zatem przedszkole już pożegnane, między innymi albumami dla ukochanych pań od całej grupy. A okładki ode mnie.
Z makowych papierów










Następne będą czekoladowniki.

czwartek, 31 lipca 2014

233. Urlopowo

Wyjazd wakacyjny zmienił po drodze plany i skrócił się nam niefajnie, ale za to dłużej pobyliśmy w Kopenhadze, a kalendarz mam w terminie. O!
Na wyzwanie Collage Cafe.


A w następnych postach pokażę co uskrapowałam na pożegnianie przedszkola.

poniedziałek, 30 czerwca 2014

232. Żółto

Nacięłam, podarłam, popaćkałam, pokleiłam i postemplowałam. Pomysł z pierwszego dnia i notatki z miesiąca w jeden wieczór poskładałam i nawet mi się podoba, że na calineczki zabrakło czasu.
Na wyzwanie CollageCaffe.






sobota, 31 maja 2014

231. Maj

Na wyzwanie CollageCaffe.


Ścinkomaniaczka.


Papier z kolekcji Aurora majalis - Makowe Pole.
Stempel: panna Gooseneck Stampotique Originals ze Scrappo.

czwartek, 29 maja 2014

230. Festiwal Wysokich Temperatur


Dorwałam na kwadrans palnik gazowy.



Poukładałam szkiełka.



Które po wygrzaniu się posklejały (fusing).


A po kolejnym nabrały kształtu (slumping).


Jeden krążek przy tym pękł.


Ale potem dał się zgrzać.


i mam dwa.


A jeden pan polewał.


Aluminium.


Na miejsce styropianu.



Który z dymem i smrodem ulatniał się w powietrze.









a mi został aluminiowy kot i literka M.


Festiwal Wysokich Temperatur we Wrocławiu - klik.

środa, 30 kwietnia 2014

229. W kółko kalendarz

Papier z pierwszych ilsów, piekny. Pomyślałam, że szkoda zasłaniać i zamiast zdobić calineczki, porobiłam dziury...


Tym razem twarzą miesiąca została panna Karin Stampotique, zrobiona metodą paper piecing - stempel odbiłam na niebieskim, białym i żółtym kartonie, wycięłam z każdej odbitki odpowiednie elementy i poskładałam w tą oto pannicę.


Kwietniowy kalendarz idzie do Collage Cafe, ale wpisuje się też pięknie w wytyczne wyzwań:

Galerii Rae - wyzwanie nr 36 - cztery kółka (albo więcej, u mnie zdecydowanie więcej)
Scrapuj.pl - wyzwanie kolorystyczne #17.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

228. Jaja nieświęcone

Spokojnej przerwy świątecznej Wam życzę i mam nadzieję, że spędzacie ten czas tak jak lubicie.

Chwilę temu wybrałyśmy się z córką (lat 6) na warsztaty rodzinno-dekupażowe do Rupieciarni. Bardzo polecam. Moje dziecko, choć zdolne ogromnie, wymagało pewnej pomocy przy nakładaniu kolejnych warstw klejów i farb, w czym doskonale sprawdziła się prowadząca warsztat Agnieszka, a ja mogłam spokojnie zająć się swoim jajem.

O proszę:


Nie wszystkie wzorki pochodzą z rupieciarnianych serwetek.


Jajo mojej Hani.


Drugą "pisankę" popełniłam na ostatnim spotkaniu Kwiatu Dolnośląskiego - również decoupage, również w stylu zombi - ze stemplami Stampotique, ale jajo nie akrylowe, a gęsia wydmuszka.



No cóż, i kot i zięby.


Tusze Archiwal i StazOn na zwykłej białej chusteczce nic nie robią sobie z kleju do decoupage.