Mróz odpuścił, ranniki zakwitły (tak, ciągle przy ziemi, ale już ich pełno w ogrodzie), mogę się obudzić z blogowego snu zimowego.
Tym bardziej, że sklep Scrappo znów działa i otworzył Galerię, więc zgłaszam moje zakładeczki ze stemplami Stampotique Originals zakupionymi jeszcze przed przerwą. Mary, Heart Boy, Girl with Lunchbox i Gibi.
Mary tym razem bez przebrania i bez kolorków, ale za to z braciszkiem.
A wszytko na papierach z Makowego Pola. To lubię!
czwartek, 31 stycznia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)











