Origami, frywolitki, embossing, absurdalna konstrukcja pana Eschera i tytuł książki wydanej przez redakcję mojego ulubionego czasopisma z dzieciństwa. Czy ktoś jeszcze pamięta Małą Deltę a później Szkiełko i oko?
Origamiaste drzwiczki oczywiście można otworzyć - wysuwając kluczyk.

"Kluczyk" ostatniego dnia, już po sesji fotograficznej, dostał zabezpieczenie przed zgubieniem.
Dziękuję tym co dobrnęli do końca :)
MAGiALENA - z tych moich pomysłów przetrwała tylko matematyka.
























