poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Z kotkiem

Tak dobrze mi się robi te kartki z okienkiem, że kiedy tylko wielkimi krokami zbliżyły się urodziny przyjaciółki, powstała następna (a właściwie poprzednia, bo czekała z premierą na wyzwanie na blogu Kwiatu Dolnośląskiego, zapraszam :).




Kotek od Eight.
Papier timholtzowy ze sklepu.
Kropki to Enamel accents - cudnie kuliste kropelki z tego wychodzą.

czwartek, 14 kwietnia 2011

Ostemplowana









Materiałologia
Papier Retro Grunge T. Holtz ze sklepu.
Stempelki Artemio z Zakątka i alfabet projektu Eight.
Ćwieki Basic Grey, jeden z moich pierwszych zakupów i dotąd leżały prawie nietknięte.
Kłódeczka/torebeczka scrapińcowa. Tusz Archival sepia.
Frywolitka jak zwykle z Aidy Coatsa

Challenges:
Basic Grey Challenges - more than one fold - Basic Grey brads
Simon Says Stamp and Show Some distressing. Hope these stamps, T.Holtz paper and some edge distressing count :)

sobota, 9 kwietnia 2011

Torchon


Tym razem ta da, wiem ile mi zajęło plątanie - dokładnie dwa tygodnie - od lutowego spotkania do Wielkich Zimowych Warsztatów. Ale trochę żałuję, że zdążyłam skończyć przed moim pokazem, bo pięknie wygląda taka robótka rozpięta szpilkami. Na Warsztaty Letnie już nie zrobię tego błędu i coś z wieloma szpilkami chcę mieć do pokazania :-D
Nici lniane z Bobowej. 27 par klocków. Wielkość - ciut powyżej kartki A4.

niedziela, 3 kwietnia 2011

Spiralnie

Najpierw wprawka ściegu Diamond Jessica.


i kolejny kafelek do wzoru Flowers of Italy, który też pokazuję w doborowym towarzystwie na blogu Polski Needlepoint (warto zajrzeć, żeby zobaczyć wiele wersji tego samego wzoru).



Zapytałyście mnie w komentarzach pod poprzednim wpisem po co to haftowanie i co robię z gotowymi pracami.
Tak jak napisałaś Elu - cel to sama przyjemność takiej czynności. Też często spróbowania czegoś nowego i nierzadko uwieńczona przyjemnością pochwalenia się (w końcu co ja tu robię? :).
Czyli inaczej mówiąc - nie służy to absolutnie niczemu ;D
Gotowe robótki, które tak jak ta robię bez celu podarowania komuś, najczęściej leżą potem w szufladzie i cieszy mnie świadomość że są. Ramek, poduszek, czy na co tam mogłyby trafić, rzadko się doczekują.

Wracając do tego wzoru - robi się go bardzo szybko. Wciąż jest czas, żeby dołączyć - teraz, albo za miesiąc albo nawet później. APOM zaczęłam haftować w maju, a to był bardziej czasochłonny wzór.
Spróbujcie chociaż te spiralki :)