wtorek, 2 października 2012

180. Masowa produkcja








Nitki Lizbeth 20, koraliki Toho 11.

cdn.


9 komentarzy:

  1. Śliczne! Czemu ja tak nie umiem ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham je i te kolory i te koraliki pięknie wkomponowane:) Te zielone choć nie są "ostre" w kolorach rzucają się w oczy:) Lubię na bogato:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu te fioletowo- niebieskie i czerwono- żółto-pomarańczowe są boskie:-)
    Ja tez chcę tak umieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też sobie takie zrobię! A co!
    Gosiu - cudne są!
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach i och :D Te fioletowo-niebieski to poezja, też tak się kiedyś "naumiem" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ta zielona z koralikami - przepiękna

    OdpowiedzUsuń
  7. o jezu, ja sie chyba nigdy nie naucze tego robic. w domu oczywiscie pozwiazywalam sobie palce i tyle z tego wyszlo. podziwiam Twoj talent kobito

    OdpowiedzUsuń
  8. Informuję, że i w Armenii podziwiali Twoje kolczyki:) wielkie Dzieki za nie! W podróży są dla mnie takie wygodne i pikne!

    OdpowiedzUsuń