Moje dziecię rysuje rysuje, a potem daje mi kredkę i mówi rozkazująco: - Kok!
No to rysuję...
A potem z tego można zrobić ATC na wyzwanie Polki scrapują i załapać się przy okazji na monochromatyczne Saturday Challenge.
Sometimes my little girl, while drawing, says to me - Kok! which means - I want a cat. Now. Here. So, I draw...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)











Dziękuję a ja w tych zielonych z poprzedniego postu Cię do Nas wołałam :) KOK świetny.Masz wyobrażnię....
OdpowiedzUsuńGosiu, jesteś WIELKA.:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny kot. Wspaniale wkomponowałaś go w tło. No i te Twoje frywolitki jak zwykle cudne. :D
OdpowiedzUsuńAch te koki, sama miałam kiedyś kota, którego moja półtoraroczna bratanica ochrzciła mianem Koka.
OdpowiedzUsuńTwój atc jest bardzo ciekawy.
Dwa w jednym... fajny kociak i przednia zabawa :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne !
OdpowiedzUsuńThis is wonderful, so simple and totally stunning! Jo x
OdpowiedzUsuńLovely creation. Thanks for joining us this week at the Secret Crafter.
OdpowiedzUsuńMel X
Obłędny!!!
OdpowiedzUsuńLovely
OdpowiedzUsuńThanks for joining us on SCSC :)
Hugs Jane x
Bardzo sie cieszę, że Anek wylosowała mi Twoje ATC:-) Jest przepiękne...
OdpowiedzUsuńW domu się ze mnie śmieją, bo co chwilę podchodzę do albumu i oglądam karty... mówią że jeszcze trochę i zacznę je wąchać... ;-)
pozdrawiam