Kalendarz przedświąteczny z zadaniami i wkładem kalorycznym.
Przez chwilę miałam problem jak ozdobić wnękę pod dachem, ale puknęłam się w czoło - moja córka ma zapęd nieziemski do wszelkich prac manualnych, więc to do niej będzie należało zapełnić pustą przestrzeń.
Domek jest z gatunku recyklingowych - bazę stanowi zeszłoroczny kalendarz dla synka, do tego więcej tektury falistej na dach i rolki po papierze toaletowym w roli schowków.
Na uwieńczenie dzieła - dwa ptaszki z Praktikera (to był strzał w dziesiątkę - moja sześciolatka zachwycona).
Dziś już mogę powiedzieć, że pomysł udany - codziennie zadania wykonane z entuzjazmem i już w pokoiku pojawiła się choinka, okno i prezenty pod choinką.
A dla synka w tym roku girlanda - jutro pokażę.