wtorek, 10 lutego 2015
poniedziałek, 26 stycznia 2015
248. Czarna
Toho round 15 Opaque Jet i Metallic Hematite.
Obok dla porównania Toho 11 - jakieś duże się zrobiły po tym jak czarną nitką z czarnych piętnastek wydziergałam to co wyżej...
środa, 31 grudnia 2014
247. Kalendarz - ostatni
Zawsze grubo przed nowym rokiem zaopatrywałam się w jakiś kalendarz ścienny, bo lubię mieć rozkład dni na widoku. A dziś nie mam, no nie i już - nie wydali mojego ulubionego w ostatnich latach i po prostu nie kupiłam żadnego.
Chyba sobie sama zrobię (w ramach pustki po kalendarzach calineczkowych), albo od jutra przełożę na kartę majową, bo maj 2014 też się zaczynał od czwartku. Albo znajdę jakiś kalendarz na 2009 - też będzie pasował...
A tak w ramach planów noworocznych zapisałam się na Zabawę wyzwaniową u Hanulka - zapowiada się ciekawie - do zrobienia będzie jeden haft w miesiącu. Temat - zadany, wzór i forma - dowolne, technika - haft krzyżykowy.
Zapisy jeszcze tylko dzisiaj.
Szczęśliwego nowego :)
i czasu na robótki :)
wtorek, 30 grudnia 2014
246. Wężowa skórka
W sumie nie robię noworocznych postanowień. Ale może czasem warto. Na przykład pokazać niepokazane - zdjęcia tej bransoletki mają prawie dwa lata - luty 2013 - dla cioci, która ma rozmiar bransoletkowy jak mój.
Lutowe ciemności wygnały mnie wtedy na mróz, więc za tło robi przycięty krzew winny.
Koraliki Toho 11.
Lutowe ciemności wygnały mnie wtedy na mróz, więc za tło robi przycięty krzew winny.
Koraliki Toho 11.
piątek, 5 grudnia 2014
czwartek, 4 grudnia 2014
244. Dla córeczki
Kalendarz przedświąteczny z zadaniami i wkładem kalorycznym.
Przez chwilę miałam problem jak ozdobić wnękę pod dachem, ale puknęłam się w czoło - moja córka ma zapęd nieziemski do wszelkich prac manualnych, więc to do niej będzie należało zapełnić pustą przestrzeń.
Domek jest z gatunku recyklingowych - bazę stanowi zeszłoroczny kalendarz dla synka, do tego więcej tektury falistej na dach i rolki po papierze toaletowym w roli schowków.
Na uwieńczenie dzieła - dwa ptaszki z Praktikera (to był strzał w dziesiątkę - moja sześciolatka zachwycona).
Dziś już mogę powiedzieć, że pomysł udany - codziennie zadania wykonane z entuzjazmem i już w pokoiku pojawiła się choinka, okno i prezenty pod choinką.
A dla synka w tym roku girlanda - jutro pokażę.
Przez chwilę miałam problem jak ozdobić wnękę pod dachem, ale puknęłam się w czoło - moja córka ma zapęd nieziemski do wszelkich prac manualnych, więc to do niej będzie należało zapełnić pustą przestrzeń.
Domek jest z gatunku recyklingowych - bazę stanowi zeszłoroczny kalendarz dla synka, do tego więcej tektury falistej na dach i rolki po papierze toaletowym w roli schowków.
Na uwieńczenie dzieła - dwa ptaszki z Praktikera (to był strzał w dziesiątkę - moja sześciolatka zachwycona).
Dziś już mogę powiedzieć, że pomysł udany - codziennie zadania wykonane z entuzjazmem i już w pokoiku pojawiła się choinka, okno i prezenty pod choinką.
A dla synka w tym roku girlanda - jutro pokażę.
niedziela, 30 listopada 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















