wtorek, 4 maja 2010
niedziela, 2 maja 2010
APOM - maj
APOM czyli A Promise of Mystery (oryginał na stronie ANG). Haft, którego wzór jest ujawniany kawałkami co miesiąc.
Znalazłam niedawno tę stronę i nie trwało długo, a też zapragnęłam zrobić swój APOM.
Zdobyłam materiał - dzięki Uluś :-* i zabrałam się ochoczo za haft.
Z góry przepraszam za techniczny bełkot, ale kto ten wzór haftuje, wie o co chodzi :).
Wybrałam kolorki: A - biele i ecru, B - zielenie, C - niebieskości.
- materiał: Bellana 20 (z HS), obrębiłam zygzakiem i zaznaczyłam fastrygą kontury krzyża (na zdjęciu już większość wypruta).
Etap styczniowy
- nici (zamiast Vineyard Silk z rodziny A) kordonek Aida 10, biały.
Etap lutowy - wypełnienie środka obszaru A
- nić metaliczna z rodziny A - u mnie mulina metalizowana DMC silver - 4 nitki
- mulina DMC 712 (ecru) - 3 nitki (zamiast Splendor Silk z rodziny A)
A haftowałam tak:
przymocowałam mulinę metalizowaną na "zakrętach",
tu lewa strona (też metalizowaną, a co :)
Krzyżyki, zamiast robić jeden po drugim, wyhaftowałam zgodnie ze sztuką haftowania krzyżykami, najpierw spody, potem góry.
Etap lutowy - początek obszarów B
- do bloczków - zielona mulina DMC 368 - 3 nitki (zamiast Splendor Silk z rodziny B)- do pazurków - zielona mulina DMC 320 1 nitka plus zielona mulina metalizowana DMC E703 pół nitki (tak, da się rozdzielić ale skręcenie tego razem z drugim kolorem u.. - no nie polecam) (zamiast Silk Lame z rodziny B).
Etap marcowy
- otoczenie środkowego obszaru B, rodzina kolorów B (zamiast Vineyard Silk) - kordonek Aida multicolor 10, kolor 1145 - zielony melanż
- krzyże wewnątrz obszarów B, rodzina kolorów B (zamiast Splendor Silk) - zielona mulina DMC 368 - 3 nitki
- niebieskie obramowania, rodzina kolorów C (zamiast Vineyard Silk) - kordonek Aida 10, kolor 136
pajączki
- bladoniebieska mulina DMC (nie zanotowałam numerka) - 2 nitki, rodzina kolorów C (zamiast Splendor Silk)
- bladozielona mulina DMC - 2 nitki (zamiast Splendor Silk z rodziny A), wg schematu moich kolorów powinnam tu wziąć ecru, ale wolałam też zieleń.
- metalizowana mulina DMC zielona E703 - 2 nitki (zamiast Accentuate z rodziny B).
Etap kwietniowy
- Kirlangic Altun Basak 50 (taki cienki błyszczący kordonek), ecru, rodzina kolorów A (zamiast Splendor Silk)
Etap majowy
- kordonek Aida 10 biały, rodzina kolorów A (zamiast Vineyard Silk).
sobota, 1 maja 2010
Leci alfabecik
Miała być taka mała codzienna wprawka. Jeden dzień - jedno szybkie ATC. Udało mi się przez tydzień.
A tu Michelle proponuje przez cały miesiąc. Cały maj. Ale, uff, mniej restrykcyjnie niż sama sobie wymyśliłam.
Zajrzyjcie, pomysł jest przedni:
No i w ramach tego wyzwania dziś skończyłam kwiecień i zrobiłam cały maj ;). Ale o tym następnym razem.
Puszcza
Mirabelka zapragnęła zobaczyć w swoim wędrującym albumie najpiękniejsze miejsca na Ziemi. Pomysły obeszły cały glob i wróciły do miejsca do którego ciągnie mnie chyba najbardziej, do dzikiego lasu Puszczy Białowieskiej.
Prawe zdjęcie zrobiłam w rezerwacie ścisłym. Zdjęcie białowieskiej cerkwi podebrane z tej strony.
Małe różowe to firletka poszarpana, fioletowe - nie wiem, a duże różowe to lilia złotogłów.
Lilia rosła sobie, tak po prostu, przy ścieżce w tym lesie z lewego zdjęcia.
Taki mały cud.
Prawe zdjęcie zrobiłam w rezerwacie ścisłym. Zdjęcie białowieskiej cerkwi podebrane z tej strony.
Małe różowe to firletka poszarpana, fioletowe - nie wiem, a duże różowe to lilia złotogłów.
Lilia rosła sobie, tak po prostu, przy ścieżce w tym lesie z lewego zdjęcia.
Taki mały cud.
wtorek, 13 kwietnia 2010
Drzewko
Wpis do albumu wędrującego MAGiALENy - "Księga cytatów".
Origami, frywolitki, embossing, absurdalna konstrukcja pana Eschera i tytuł książki wydanej przez redakcję mojego ulubionego czasopisma z dzieciństwa. Czy ktoś jeszcze pamięta Małą Deltę a później Szkiełko i oko?
Origamiaste drzwiczki oczywiście można otworzyć - wysuwając kluczyk.

"Kluczyk" ostatniego dnia, już po sesji fotograficznej, dostał zabezpieczenie przed zgubieniem.
Dziękuję tym co dobrnęli do końca :)
MAGiALENA - z tych moich pomysłów przetrwała tylko matematyka.
Origami, frywolitki, embossing, absurdalna konstrukcja pana Eschera i tytuł książki wydanej przez redakcję mojego ulubionego czasopisma z dzieciństwa. Czy ktoś jeszcze pamięta Małą Deltę a później Szkiełko i oko?
Origamiaste drzwiczki oczywiście można otworzyć - wysuwając kluczyk.

"Kluczyk" ostatniego dnia, już po sesji fotograficznej, dostał zabezpieczenie przed zgubieniem.
Dziękuję tym co dobrnęli do końca :)
MAGiALENA - z tych moich pomysłów przetrwała tylko matematyka.
sobota, 27 marca 2010
Drzewo
Taki temat wymyśliłam na forumową wymianę ATC z milqin.
Sama zrobiłam: pizza tree, just another lemon tree i bobbin tree. Czyli pizzowe, cytrynowe i klockowe. Pizzę z fotografii na pierwszym ATC osobiście upiekłam i rodzinnie zjadłam :D
Od milqin dostałam pomysłowo zatytułowane trzy drzewka: NA, NAD i POD oraz piękną karteczkę.
Dziękuję Ci milqin za tę wymianę, ukontentowana jestem ogromnie :)
A tu jeszcze kilka rozdawajek:
Świat Pasji,
Craft4you,
Scrap Pasja,
Arine z okazji przeprowadzki na bloggera.
Sama zrobiłam: pizza tree, just another lemon tree i bobbin tree. Czyli pizzowe, cytrynowe i klockowe. Pizzę z fotografii na pierwszym ATC osobiście upiekłam i rodzinnie zjadłam :D
Od milqin dostałam pomysłowo zatytułowane trzy drzewka: NA, NAD i POD oraz piękną karteczkę.
Dziękuję Ci milqin za tę wymianę, ukontentowana jestem ogromnie :)
A tu jeszcze kilka rozdawajek:
Świat Pasji,
Craft4you,
Scrap Pasja,
Arine z okazji przeprowadzki na bloggera.
wtorek, 23 marca 2010
Wpis do wędrującego
Album marceliny30, temat: Coś dla oczu, coś dla duszy, coś dla ciała.
Wrzuciłam po trochu wszystkiego.
Taka pizza domowa na przykład: dla oczu - bo każda piękna i każda następna doskonalsza ;), dla ciała - oczywiste, brzuchy pełne, endorfiny idą do góry - no, to już dla ducha, a i rodzina pochwali...
Przepis na pizzę, ma się rozumieć, dołączony - w postaci okrągłego wachlarzyka ukrytego w kieszonce.
Do wpisu tag z nickiem i datą:
Płotek-kieszonka błyszczy się miedzianym pudrem.
Jeśli mowa o przyjemnościach, to nie mogłam nie dołączyć moich dziergadełek - frywolitki i koronki klockowej. To serduszko to była prawdziwa przyjemność, bo wymyśliłam je i zrobiłam w jeden wieczór.
* he he i wyszło, że ja to tak po tej nalewce sobie podśpiewuję, ale już klej skleił i zostanie :D
Wrzuciłam po trochu wszystkiego.
Taka pizza domowa na przykład: dla oczu - bo każda piękna i każda następna doskonalsza ;), dla ciała - oczywiste, brzuchy pełne, endorfiny idą do góry - no, to już dla ducha, a i rodzina pochwali...
*
Przepis na pizzę, ma się rozumieć, dołączony - w postaci okrągłego wachlarzyka ukrytego w kieszonce.Do wpisu tag z nickiem i datą:
Płotek-kieszonka błyszczy się miedzianym pudrem.
Jeśli mowa o przyjemnościach, to nie mogłam nie dołączyć moich dziergadełek - frywolitki i koronki klockowej. To serduszko to była prawdziwa przyjemność, bo wymyśliłam je i zrobiłam w jeden wieczór.
* he he i wyszło, że ja to tak po tej nalewce sobie podśpiewuję, ale już klej skleił i zostanie :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































