Zapiski codzienne znów w postaci kalendarza calineczkowego.
Na wyzwanie Collage Caffe
W tym roku karty robię w trochę mniejszym rozmiarze, za to dwustronne - będzie książeczka.
Nie lubię stycznia. Dlatego jest szaro-buro i ze smutną Mary Stampotique ze Scrappo.
"Styczeń" napisany literami z Torn Alphabet firmy Cherry Pie.
Swoją drogą w Scrappo trwa przedsprzedaż stempli Lost Coast Design.
Postanowień noworocznych nie robiłam, ale jakoś tak samo wyszło, że kraftowo postanowiłam to i owo.
Skutkiem tego bawię się w zentangle, od dwóch dni jestem posiadaczką książki do kolorowania i przymierzam się do haftu na jej podstawie na ślicznym białym lnie (w drodze :) i w planie mam też haft czarny, hmm też duży projekt. Tak trochę z motyką na słońce :)
Ktoś chętny dołączyć? Byłoby raźniej :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)











jak juz tu sie u Ciebie znalazlam, to i pogrzebie troszeczke :)) super kalendarzyk :))
OdpowiedzUsuń