Ach, jak dobrze, że wymyśliłam kto by się ucieszył z takiego haftu pod choinką :)
Efekt - wróciłam do haftu i skończyłam w terminie.
Więcej zdjęć - z etapów pośrednich - znajdziecie na blogu Polski NeedlePoint.
Tu początek.
Tu reszta.
Tu koniec.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz