czwartek, 30 maja 2013

208. Nie święci garnki lepią

Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Trafiłam na warsztat do Moniki i spędziłam trochę czasu w jej pracowni, pod jej czujnym okiem grzebiąc się w glinie, glinianym pyle i szkliwach. W efekcie ulepiłam, wygładziłam (no, powiedzmy) i poszkliwiłam kubas z kotem, miseczkę i motylka.


Kubek lepiony z wałków - od spodu widać, reszta wygładzona.





Miseczka z formy, więc nie tak krzywa.




Kto nie próbował - szczerze polecam.
Na warsztat ceramiczny nomen omen :) Moniki Skorupskiej (wywiad z Moniką) trafiłam przez stronę tydziendiy.pl

A od jutra do niedzieli Festiwal Wysokich Temperatur we Wrocławiu.

4 komentarze:

  1. Oj Gosia, Gosia. Co następne? Metaloplastyka? Stolarka? Ze wszystkim sobie poradzisz. Zdolna z Ciebie bestia :) A kubas ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mówiłam żeś zdolna (do wszystkiego).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ale Ci to fajnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń