Jak zobaczyłam pracę Mai do zliftowania ucieszyłam się, że będzie kolorowanie, bo nieczęsto się w to bawię, kłopot tylko był z obrazkiem - typowych stempli "do kolorowania" nie mam, Mary Stampotique ani jej kumpele nie chciały się zmieścić na kartce i w końcu lift Arte Banale mi przypomniał, że jednak mam - koty Margaret Sherry - jedne z moich pierwszych stempli.
Sierściucha odbiłam na wszelki wypadek w dwóch egzemplarzach, pokolorowałam oba i tak jakoś dwie karteczki do zabawy Mamajudo mi wyszły.

Żółtą zgłaszam na żółte wyzwanie Kwiatu Dolnośląskiego.











Wesołych świat :-)
OdpowiedzUsuńJakie słodziaki :-))) Kolorowanie pierwsza klasa! Pozdrawiam, wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuń