Dziś z powrotem śnieg pada, ale jeszcze wczoraj tak było:
Ranniki - uwielbiam.
A w piątek dotarło do mnie koronne candy od Tores. Karteczka i malutkie pudełeczko po brzegi wypełnione przydasiami (w tym garść ćwieków i zawieszek, czego na zdjęciu nie widać, a czarnej koronki było więcej, ale zdążyłam już odciąć).
Szczęściara jestem :-D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)















Wspaniałe przydasie:-)))
OdpowiedzUsuńA wiosna wróci....
A u mnie wiosna jeszcze sie chowa po kątach.
OdpowiedzUsuń