sobota, 30 grudnia 2017
środa, 21 grudnia 2016
260. Test czółenka
Kiedyś (przemilczmy kiedy) na grupie frywolitkowej na fb zgłosiłam się do testu metalowego czółenka dla Pasmanterii HaftiX
Uczciwie napisałam, że już z samego zdjęcia czółenko mi się nie podoba, ale nie zraziło to nikogo i czółenko do testu dostałam - w trybie ekspresowym, na dodatek z drugim - plastikowym w ramach bonusa.
Z niechęci do tego typu czółenka długo trwało zanim się za test zabrałam. Niemniej w końcu się przemogłam, nawinęłam dwa metry nitki (Lizbeth 20) i zrobiłam dwa kwiatuszki - z koralikami, co wymagało dodatkowego zwijania i odwijania nitki z czółenka (tak, od testu do zdjęcia też minęło i drugi kwiatuszek gdzieś wyparował).
Nawijanie nitki
Wyciąganie kółka z czółenka idzie bardzo ciężko. Czółenko ma ostre wewnętrzne krawędzie, bałam się, że się pokaleczę. Jednak wyjęłam to kółko bez użycia dodatkowych narzędzi i bez strat własnych. Wkładanie też idzie opornie, ale prościej.
Odwijanie nitki
Niemożliwe przez pociągnięcie nitki, kółko za ciężko "chodzi".
Przez obracanie ręką - niewygodne.
Na dodatek wewnętrzne krawędzie czółenka kaleczyły nitkę.
Praca
Tu jedyny plus - nic mi nie przeszkadzało, dało się robić słupki tak szybko jak innym, ulubionym czółenkiem.
Łączenie do pikotka haczykiem z czółenka
Wykonalne, ale haczyk jest gruby i nie przechodzi przez mniejsze pikotki.
W skrócie
plusy
- w ręku czółenko leży dobrze
minusy
- ciężkie odwijanie i nawijanie nitki
- wewnętrzne krawędzie ostre, utrudniają wyjęcie kółka, w trakcie pracy kaleczą nitkę
- gruby haczyk niedobry do małych pikotków
Summa summarum czółenko kiepsko zdało ten test. Nie polecam.
Dziękuję bardzo Pasmanterii HaftiX
- za możliwość testu
- za wyjątkową tolerancję dla mojej opieszałości
- za zachętę żebym nawet tak niepochlebną opinię opublikowała
- za bonus w postaci plastikowego czółenka z czubkiem Clover
- za brak w ofercie tego nieszczęsnego czółenka metalowego, a obecność bursztynowego.
HaftiX klik
Uczciwie napisałam, że już z samego zdjęcia czółenko mi się nie podoba, ale nie zraziło to nikogo i czółenko do testu dostałam - w trybie ekspresowym, na dodatek z drugim - plastikowym w ramach bonusa.
Z niechęci do tego typu czółenka długo trwało zanim się za test zabrałam. Niemniej w końcu się przemogłam, nawinęłam dwa metry nitki (Lizbeth 20) i zrobiłam dwa kwiatuszki - z koralikami, co wymagało dodatkowego zwijania i odwijania nitki z czółenka (tak, od testu do zdjęcia też minęło i drugi kwiatuszek gdzieś wyparował).
Nawijanie nitki
Wyciąganie kółka z czółenka idzie bardzo ciężko. Czółenko ma ostre wewnętrzne krawędzie, bałam się, że się pokaleczę. Jednak wyjęłam to kółko bez użycia dodatkowych narzędzi i bez strat własnych. Wkładanie też idzie opornie, ale prościej.
Odwijanie nitki
Niemożliwe przez pociągnięcie nitki, kółko za ciężko "chodzi".
Przez obracanie ręką - niewygodne.
Na dodatek wewnętrzne krawędzie czółenka kaleczyły nitkę.
Praca
Tu jedyny plus - nic mi nie przeszkadzało, dało się robić słupki tak szybko jak innym, ulubionym czółenkiem.
Łączenie do pikotka haczykiem z czółenka
Wykonalne, ale haczyk jest gruby i nie przechodzi przez mniejsze pikotki.
W skrócie
plusy
- w ręku czółenko leży dobrze
minusy
- ciężkie odwijanie i nawijanie nitki
- wewnętrzne krawędzie ostre, utrudniają wyjęcie kółka, w trakcie pracy kaleczą nitkę
- gruby haczyk niedobry do małych pikotków
Summa summarum czółenko kiepsko zdało ten test. Nie polecam.
Dziękuję bardzo Pasmanterii HaftiX
- za możliwość testu
- za wyjątkową tolerancję dla mojej opieszałości
- za zachętę żebym nawet tak niepochlebną opinię opublikowała
- za bonus w postaci plastikowego czółenka z czubkiem Clover
- za brak w ofercie tego nieszczęsnego czółenka metalowego, a obecność bursztynowego.
HaftiX klik
poniedziałek, 4 lipca 2016
259. Ludzik
Córeczka narysowała, mama uszyła i wyhaftowała.
Uszytek kieszonkowy rączkowo-przytulasty, zgłaszam zatem na wyzwanie foto Art Piaskownicy Pluszaki - przytulaki.
Dodane: ta-da!
Uszytek kieszonkowy rączkowo-przytulasty, zgłaszam zatem na wyzwanie foto Art Piaskownicy Pluszaki - przytulaki.
Dodane: ta-da!
sobota, 9 stycznia 2016
258. Wielka Orkiestra gra
Wielka Orkiestra Swiątecznej Pomocy gra, już jutro 24. Finał, a dla niej grają Biżuteryjki.
Mam w tym swój malutki udział w postaci kilku elementów biżuterii i paru pudełek.
Wszystkie aukcje można zobaczyć tutaj. Uwaga, niektóre kończą się lada moment. LUGH i LORDI startują niebawem.
a tu moje :D
Do naszyjnika LUGH zrobiłam gałązki.

Do LORDI elementy jednego kolczyka.

Do naszyjnika TESSERACT długi sznur.
Serduszko w srebrze z granatami do bransoletki RED WINE.

Pudełka do
naszyjnika PĄSOWA RÓŻA
bransoletek BLACK&WHITE, LETNIA ŁĄKA i PĄSOWA RÓŻA.
Wszystkie robione na wymiar - od surowej tektury, wymuskane i wychuchane, z myślą, że przydadzą się nowym właścicielom dłużej niż do odpakowania :)
Każde ozdobione frywolitką specjalnie w tym celu naplątaną.

Ostatecznie pudełko do Pąsowej Róży dostało jeszcze trochę blasku.
Mam w tym swój malutki udział w postaci kilku elementów biżuterii i paru pudełek.
Wszystkie aukcje można zobaczyć tutaj. Uwaga, niektóre kończą się lada moment. LUGH i LORDI startują niebawem.
a tu moje :D
Do naszyjnika LUGH zrobiłam gałązki.

Do LORDI elementy jednego kolczyka.

Do naszyjnika TESSERACT długi sznur.
Serduszko w srebrze z granatami do bransoletki RED WINE.

Pudełka do
naszyjnika PĄSOWA RÓŻA
bransoletek BLACK&WHITE, LETNIA ŁĄKA i PĄSOWA RÓŻA.
Wszystkie robione na wymiar - od surowej tektury, wymuskane i wychuchane, z myślą, że przydadzą się nowym właścicielom dłużej niż do odpakowania :)
Każde ozdobione frywolitką specjalnie w tym celu naplątaną.

Ostatecznie pudełko do Pąsowej Róży dostało jeszcze trochę blasku.
czwartek, 24 grudnia 2015
257. W sweterkach
Wszystko przez Intensywnie Kreatywną i jej sweter Zamkowy Razemrobiony. Bo dziergam sobie po cichu taki zamkowy sweter (na etapie kaptura aktualnie), ale mój jest bez żakardu. I brakowało. I gdzieś te żakardowe wzory po prostu musiały mi wyjść. Stąd rodzinka w sweterkach...
piątek, 27 listopada 2015
256. Sekwencja falista
Nawlekanie koralików na sznur szydełkowo-koralikowy potrafi zepsuć humor, zaburzyć sen i przyprawić o koszmar poprawiania sekwencji w trakcie pracy. Bo kto lubi przecinać nitkę i wiązać ją od nowa?
Ale nie mam takich koszmarów, bo moje nawleczone sekwencje nie mają błędów. A to dlatego że nawlekam je na chytrą tekturkę i wyłapuję wszelkie błędy na bieżąco.
Tekturka jest z gatunku drobnych falistych. Są takie kolorowe w zestawach, są na sztuki w sklepach skrapowych. Wpisując w googla "tektura falista B4" albo "tektura falista kolorowa" można znaleźć o co chodzi. Sama tekturka nie jest sztywna, więc podkleiłam ją kawałkiem zwykłej z jakiegoś pudła.
Koraliki Toho 11.
Przed nawlekaniem też się trochę bawię i układam koraliki w ścieżki, a potem tylko igiełką z każdej kupki po jednym hyc, hyc..

Z tej układanki wyszła żółta:
Ale nie mam takich koszmarów, bo moje nawleczone sekwencje nie mają błędów. A to dlatego że nawlekam je na chytrą tekturkę i wyłapuję wszelkie błędy na bieżąco.
Tekturka jest z gatunku drobnych falistych. Są takie kolorowe w zestawach, są na sztuki w sklepach skrapowych. Wpisując w googla "tektura falista B4" albo "tektura falista kolorowa" można znaleźć o co chodzi. Sama tekturka nie jest sztywna, więc podkleiłam ją kawałkiem zwykłej z jakiegoś pudła.
Koraliki Toho 11.
Przed nawlekaniem też się trochę bawię i układam koraliki w ścieżki, a potem tylko igiełką z każdej kupki po jednym hyc, hyc..

Z tej układanki wyszła żółta:
czwartek, 5 listopada 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































