Dla kolegi z pracy.
Minimum dodatków - z przodu i wewnątrz trochę frywolitek.
Z tyłu sam papier się broni.
Ten papier. Ładny, prawda?
piątek, 26 sierpnia 2011
środa, 24 sierpnia 2011
126. Bukiet
W tym roku wakacje miałam idealne. 3 tygodnie z rodziną w doskonale ciepłej krainie i jeszcze tydzień zupełnie nie do opisania u Joli w jej magicznym miejscu na Roztoczu.
Przy rodzinie wyfrywolitkowałam dynię (wszystko jeszcze pokażę), a potem u Joli w sześć dni: okleiłam (no, prawie) wordbooka wakacyjnego, wyskrapowałam do cna zestaw Beaty, zrobiłam bukiet do wpisownika Dany:
... nowy pokrowiec na moją mptrójkę, wyszyłam sierpniowe FOI (tak, wbrew pozorom jestem na bieżąco) i na koniec wymyśliłam frywolitkową gałązkę, o:
z której jestem całkiem dumna, bo robi się ją jednym czółenkiem, bez żadnych odwrotnych czy innych dziwnych słupków i bez karkołomnych przyłączeń. Niby nic, pewnie już ktoś dawno taką samą wymyślił, ale ta ci moja.
Bukiet: stemple i akwarelki.
Frywolitka: Aida 10.
Przy rodzinie wyfrywolitkowałam dynię (wszystko jeszcze pokażę), a potem u Joli w sześć dni: okleiłam (no, prawie) wordbooka wakacyjnego, wyskrapowałam do cna zestaw Beaty, zrobiłam bukiet do wpisownika Dany:
... nowy pokrowiec na moją mptrójkę, wyszyłam sierpniowe FOI (tak, wbrew pozorom jestem na bieżąco) i na koniec wymyśliłam frywolitkową gałązkę, o:
z której jestem całkiem dumna, bo robi się ją jednym czółenkiem, bez żadnych odwrotnych czy innych dziwnych słupków i bez karkołomnych przyłączeń. Niby nic, pewnie już ktoś dawno taką samą wymyślił, ale ta ci moja.
Bukiet: stemple i akwarelki.
Frywolitka: Aida 10.
wtorek, 12 lipca 2011
Wyzwanie
Jak po przeczytaniu tego posta, pomyślałam "też tak chcę", nie miałam wątpliwości kogo zaprosić do zabawy:
Beatę i Jolę.
Po krótkich uzgodnieniach wchodzisz - wchodzę, przygotowałam dla nas trzy paczuszki.
Trzy identyczne komplety papierków i przydasi.
i ponieważ wszystkie jesteśmy z gatunku robótkujących:
- po kawałku Aidy 20 ecru (tu nie zawiodłam się, w każdej pracy pojawiła się frywolitka)
Beata m.in. zrobiła kartkę ozdobioną ze wszystkich stron i w kapitalny sposób wykorzystała koraliki, jako jedyna ozdobiła też kopertę. Jola zaskoczyła mnie sposobem na stemplowanego kwiatka i powaliła siatką na swoim ATC. Bawiłyśmy się doskonale.
Wszystkie nasze prace spotkały się na wrocławskim zlocie:
W tym moja gromadka:
Karteczka, w której wykorzystałam nić do frywolitki (na styk :) i ćwiek.
Druga karteczka, po paru dylematach jak przykleić liść, też powstała bez większych problemów.
Ważka pasowała mi na ATC (nie tylko mi, jak się okazało) i też poszło...
.
A potem skończyły się bazy i zaczęły się schody,
a raczej pudełeczka:
Już bardzo resztkowo powstała zakładka, gdzie wykorzystałam wreszcie lniane nici (splecione klockami, a co!).
I calineczka - totalny recykling:
Na koniec raz jeszcze wspólne zdjęcie - nasze ATC.
Teraz idzie pod nóż zestaw Beaty,
a potem Joli.
Beatę i Jolę.
Po krótkich uzgodnieniach wchodzisz - wchodzę, przygotowałam dla nas trzy paczuszki.
Trzy identyczne komplety papierków i przydasi.
W skład weszły tekturki na ATC i calineczkę, baza kartkowa z kopertą kwadratowa, karton Fabriano Elle Erre - większy typu baza pod kartkę i dwa paski.
Do tego papiery skrapowe: Basic Gray Curio linen i Origins seaweed wrap, kawałeczek nieznanej marki od 2:16 i kwadratowy kawałek I Kropka z Galerii Rae - czekolada w kropeczki waniliowe.
I garść drobiazgów:
- odbitka stempla Artemio
- ćwiek Latarnia Morska
- szczypta koralików
- kawałek koronki
- odbitka stempla Artemio
- ćwiek Latarnia Morska
- szczypta koralików
- kawałek koronki
- kwiatek i ważka z grundgepaper
- liść szkieletowy
- dwa kawałki lnianych nici - ecru i zielonej- liść szkieletowy
i ponieważ wszystkie jesteśmy z gatunku robótkujących:
- po kawałku Aidy 20 ecru (tu nie zawiodłam się, w każdej pracy pojawiła się frywolitka)
Beata m.in. zrobiła kartkę ozdobioną ze wszystkich stron i w kapitalny sposób wykorzystała koraliki, jako jedyna ozdobiła też kopertę. Jola zaskoczyła mnie sposobem na stemplowanego kwiatka i powaliła siatką na swoim ATC. Bawiłyśmy się doskonale.
Wszystkie nasze prace spotkały się na wrocławskim zlocie:
W tym moja gromadka:
Karteczka, w której wykorzystałam nić do frywolitki (na styk :) i ćwiek.
Druga karteczka, po paru dylematach jak przykleić liść, też powstała bez większych problemów.
Ważka pasowała mi na ATC (nie tylko mi, jak się okazało) i też poszło...
.
A potem skończyły się bazy i zaczęły się schody,
a raczej pudełeczka:
Już bardzo resztkowo powstała zakładka, gdzie wykorzystałam wreszcie lniane nici (splecione klockami, a co!).
I calineczka - totalny recykling:
Na koniec raz jeszcze wspólne zdjęcie - nasze ATC.
Teraz idzie pod nóż zestaw Beaty,
a potem Joli.
środa, 6 lipca 2011
wtorek, 21 czerwca 2011
Herbaciana
Dziękuję za tyle entuzjastycznych komentarzy pod kotem w kurniku.
Zanim pokażę następny zwierzyniec (już chyba klasyczna) kartka w pudełku.
Zanim pokażę następny zwierzyniec (już chyba klasyczna) kartka w pudełku.
poniedziałek, 13 czerwca 2011
sobota, 4 czerwca 2011
Na szczęście
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































